ul. Koszykowa 61   00-667 Warszawa   609 903 302   biuro@pzpochrona.pl

Czy wolno zamontować kamerę na klatce schodowej


Kamery przed wejściem do bloku, na klatce schodowej czy parkingu mają dbać o nasze bezpieczeństwo. W niektórych przypadkach jednak prywatne życie mieszkańców zaczyna przypominać reality show – a to nielegalne.

SĄ GRANICE
W jednej z prywatnych kamienic w Toruniu pojawiły się kamery na zewnątrz budynku i na parterze. Miały powstrzymać kradzieże, wandali dewastujących domofon, z podwórka mieli zniknąć bezdomni, skończyć miało się podrzucanie śmieci. Przy okazji jednak oko kamery objęło wejście do jednego z mieszkań, co wywołało dyskomfort lokatora. Nikt go nie zawiadomił o planie instalacji monitoringu. Zwrócił się o wyjaśnienia do spółki, właścicielki kamienicy. Odpowiedziała, że miała do tego prawo i nie musiała o tym zawiadamiać lokatorów. Nagrania z kamer nie są rozpowszechniane, technologia przekazywania obrazu jest bezpieczna, a system chroniony hasłami i nie mają do niego dostępu osoby trzecie.

Sprawa miała finał w Sądzie Okręgowym w Toruniu. Ten nakazał usunięcie kamer. Zdaniem sądu zarząd spółki nie miał racji, że montaż monitoringu na podwórzu i klatce schodowej jedynie podniósł bezpieczeństwo i chroni własność. Spółka nie wykazała, że dochodziło do drastycznych i niebezpiecznych sytuacji, mogła też korzystać z mniej inwazyjnych środków ochrony.

ZA: rp.pl, Renata Krupa-Dąbrowska, 11 sierpnia 2020r.,  więcej tutaj

  • Logowanie
  • Szukaj

ul. Koszykowa 61, 00-667 Warszawa,
609 909 774 biuro@pzpochrona.pl

Czy wolno zamontować kamerę na klatce schodowej

Kamery przed wejściem do bloku, na klatce schodowej czy parkingu mają dbać o nasze bezpieczeństwo. W niektórych przypadkach jednak prywatne życie mieszkańców zaczyna przypominać reality show – a to nielegalne.

SĄ GRANICE
W jednej z prywatnych kamienic w Toruniu pojawiły się kamery na zewnątrz budynku i na parterze. Miały powstrzymać kradzieże, wandali dewastujących domofon, z podwórka mieli zniknąć bezdomni, skończyć miało się podrzucanie śmieci. Przy okazji jednak oko kamery objęło wejście do jednego z mieszkań, co wywołało dyskomfort lokatora. Nikt go nie zawiadomił o planie instalacji monitoringu. Zwrócił się o wyjaśnienia do spółki, właścicielki kamienicy. Odpowiedziała, że miała do tego prawo i nie musiała o tym zawiadamiać lokatorów. Nagrania z kamer nie są rozpowszechniane, technologia przekazywania obrazu jest bezpieczna, a system chroniony hasłami i nie mają do niego dostępu osoby trzecie.

Sprawa miała finał w Sądzie Okręgowym w Toruniu. Ten nakazał usunięcie kamer. Zdaniem sądu zarząd spółki nie miał racji, że montaż monitoringu na podwórzu i klatce schodowej jedynie podniósł bezpieczeństwo i chroni własność. Spółka nie wykazała, że dochodziło do drastycznych i niebezpiecznych sytuacji, mogła też korzystać z mniej inwazyjnych środków ochrony.

ZA: rp.pl, Renata Krupa-Dąbrowska, 11 sierpnia 2020r.,  więcej tutaj


federacja przedsiebiorców
Zapisz się na newsletter